piątek, 15 stycznia 2010

Botox Party i inne przemyślenia

Zrobiłam sobie dzisiaj dzień regeneracji sił, przerwę międzyprzeprowadzkową. Nie był to dzień lenia, wstawiłam dwa prania, posprzątałam itd., ale znalazłam też trochę czasu dla siebie. Rano w ramach odmóżdżania włączyłam TV, a tam intrygujący temat: Botox Party. Co to za wytwór? Nazwa wskazuje na imprezę z wstrzykiwaniem botoxu. Jak wynikało z kolejnej części reportażu w Polsce takie imprezy są tylko konsultacyjno-informacyjne, w Stanach ze strzykawkami. Kolejną ciekawostką jest to, że w temacie i samego party i botoxu wypowiadali się głównie panowie. Na zakończenie fantazja odnośnie kierunku w jakim temat się rozwinie: wieczór panieński, na którym jedną z atrakcji jest wstrzyknięcie botoxu dla każdej z uczestniczek. Przeraziło mnie społeczeństwo, w którym żyje. Moi dziadkowie nie mieli nic, rodzice prawie nic, a my mamy wszystko. Gdzie jest granica między korzystaniem z udogodnień, które są na wyciągnięcie ręki a zatraceniem w konsumpcyjnym świecie? Gdzie jest granica, za którą sami siebie pozbawiamy wolności? Czytam teraz "Sztukę prostoty" Dominique Loreau i może stąd botoxowe przemyślenia. "Nie chodzi o dążenie do doskonałości, ale o wzbogacenie życia. Obfitość niszczy duszę i pozbawia wolności" Czy nie zatraciliśmy się już we własnych potrzebach materialnych i wyobrażeniach siebie idealnych? Czy jesteśmy jeszcze wolni?
Ale zrobiło się patetycznie i smutno :) No to teraz kilka zdjęć. Kolejne wyzwanie Art-Piaskownicy, mój relaks międzyprzeprowadzkowy. Scrap będzie jutro, a dzisiaj zdjęcia w kolorystyce kolejnego wyzwania. Toruń, Praga i Zimny Kąt.
u. >I<


środa, 13 stycznia 2010

Wikusia

W przerwie między malowaniem ścian i doklejaniem tapet, skleiłam coś jeszcze :) Ponownie na wyzwanie z art-piaskownicy. Wciągam się :) Tylko ten brokat jakoś tak na zdjęciach dziwnie wygląda. Cóż, może jak trochę poćwiczę będzie lepiej.
u. >I<

niedziela, 10 stycznia 2010

Monochromatcznie dla mamy

W ramach robienia od nowego roku nowych rzeczy wzięłam udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy.
Miało być monochromatycznie na czerwono. Efekt uwieczniony niżej. To prezent dla mojej mamy, która dziś skończyła 50 lat! Sto lat kochana mamusiu! Życzę Ci żeby świat codziennie pozytywnie Cię zaskakiwał i żebyś była bardzo szczęśliwa!
Wracam do pakowania kartonów, bo przeprowadzka trwa.
u. >I<

sobota, 9 stycznia 2010

Bo Goua 26!

Na zdjęciach portugalsko-polska początkująca celebrytka "Goua" i plotkarski album speszali mejd 4 her. Wewnętrze niech częściowo pozostanie tajemnicą.
100 lat Golasie! Żebyś zawsze była w centrum fleszy! Żeby w końcu zaczęli pisać o Tobie na Pudelku! Żeby prezenty zawsze sprawiały Ci tyle radości i żebyś nie spóźniała się na jutrzejszy samolot :*
u. >I<

piątek, 8 stycznia 2010

Cicho było, ale się skończyło!

Przyszedł czas powrotu. Dużo się działo, więc jest co nadrabiać. Na dobry początek przegląd fotek ze środowego wypadu na łyżwy z Gouą, która już jutro wyjeżdża :( Niżej zapowiedź na jutro. No i jutro zaczynamy przeprowadzkę, wracamy do centrum :)
u. >I<